Mostrar mensagens com a etiqueta snieg. Mostrar todas as mensagens
Mostrar mensagens com a etiqueta snieg. Mostrar todas as mensagens

quarta-feira, 17 de março de 2010

i po wiosnie

No tak... przeciez sie tego spodziewalismy. Snieg wali z nieba na calego. Juz znow wszystko jest przykryte biala pierzyna. Patrzylam na mlodziez powracajaca dzisaj ze szkoly...krotkie so
spodenki(!!!!!), cienkie bluzy, sportowe letnie buty...szal...w tej zawierusze. Podobno w sobote ma byc-20ºC...ale co ja sie bede przejmowac.
dzisiaj przez ponad 2 godziny nie mielismy pradu w domu, na calym osiedlu nie bylo. Ogrzewanie sie nie wlacza...Na szczescie temperatura na dworze nie spadla ponize -5ºC, ale i tak zaczelismy odczuwac dziwny chlod, co w polaczeniu z widokiem padajacego, gestego sniegu dalo do myslenia o kominku, o spaniu wszyscy w jednym lozku i takie tam...ale to byl falszywy alarm...i Houston, we are with power again...nie mowiac juz ze: we are on-line again:)))

Z opowiesci tubylcow

Wiosna w zimie ciagle trwa. Zamknieto stoko narciarski bo jest za cieplo na robienie sniegu. Juz sie do tego przyzwyczailismy i chodzimy w polarach, ale tubylcy rozne rzeczy opowiadaja. Juz mieli raz taka wiosne, chyba 2 czy 3 lata temu, gdy pod koniec marca nie bylo juz wcale sniegu w miescie a 27 kwietnia byla taka burza sniezna ze szkoly zamknieto- co w Kanadzie jest ewenementem niezwyklym. Prawda jest ze ten snieg znikl w ciagu trzech dni ale wyobrazam sobie jak to na psychike dziala. Dzisiaj niebo jest zachmurzone i chyba cos bedzie padac, temperatura+3ºC wiec na dwoje babka wrozyla. na moim trawniczku przed domem nie mas juz ani odrobiny sniegu...a to co jest za domem sie nie liczy;)))

segunda-feira, 1 de fevereiro de 2010

cos mi sie porobilo;)

Po wczorajszym mrozie, dzisiaj od switu pada mokry snieg. Takie wielki platy, dosc gesty...Wyszlismy na dwor bez sprawdzania temperatury, bo przewidziane bylo -20ºC, no to ubralismy sie na -30ºC. Zaraz za progiem domu zaczelismy zrywac z siebie szaliki. Gorac!!! Snieg pod nogami nie skrzypi, powietrze jakies takie miekkie, lekko sie oddycha. Mialam wrazenie ze ten snieg zaczyna sie topic...Aaa nawet wypowiedzialam sie madrze na temat goraca
- pewnie jest dzisiaj blisko zera!!!
Po dwoch godzinach ( zakupy, biblioteka i odsniezanie) wracam do domu bez czapki, w rozpietej kurtce zgrzana jak diabli...Wlaczm telewizor...-16ºC;)
Ahhh, to faktycznie blisko zera.

sexta-feira, 22 de janeiro de 2010

problem...

mamy z sankowaniem... napadalo tyle pieknnego puchowego sniegu, temperatury odpowiednie, dzien coraz dluzszy, a tu klops. Nie mozemy znalezc sanek. Dzieci zostawily je gdzies w ogrodku przed opadami i snieg je przysypal.David juz zaczal ryc w poszukiwaniu, ale bez skutku. Pewnie trzeba bedzie nowe zakupic zeby sie taka fajna zima nie marnowala. Albo zatrudnic wszystkich kolegow do poszukiwania!


terça-feira, 29 de dezembro de 2009

spelnienie zyczen swiatecznych;)

Tak jak sobie zazyczylam od trzech dni pada snieg. Bardzo ladnie pada...dzisiaj mamy troche wiatru wiec wyglada to tak jakby padal w dwoch kierunkach. Z gory do dolu i z dolu do gory tez. Dzieci sie ciesza bo sankowa gorka coraz lepiej wyglada.Tylko ze do konca tygodnia nie przewiduje sie ocieplenia a nie sadze zeby -25ºC, co z tym wiatrem uchodzi za -30ºC,bylo sprzyjajaca aura na udana zabawe. A jeszcze nie daj Boze sie uprzedza i do konca zimy przestana chetnie z domu wychodzic. Ale niech pada!!! Moze David zarobi u Taty pare dolarow za odsniezanie i za kilka miesiecy bedzie sobie mogl kupic nowa DSi;))
Cennik za odsniezanie wisi na lodowce od kilku tygodni. David tani nie jest. Kompletny serwis to 20$, ale fakt jest faktem... bardzo duzo tego jest.

segunda-feira, 21 de dezembro de 2009

sankowanie

Przez te wszystkie lata w Portugalii nawet przez mysl mi nie przemknelo ze kiedykolwiek dam moim dzieciom taka przyjemnosc;) Bo one to kochaja! nie straszna im zima. I nawet nie tylko o zime tu chodzi tylko o ta wolnosc jaka da sie osiagnac tylko w malych skupiskach ludzkich. Dzieci maja pozwolenie prawie na wszystko( w granicach rozsadku oczywiscie) i nie laze za nimi przez caly czas. No moze za Lola jeszcze troszke biegam, ale ona jest przeciez nieobliczalna !


Bylo tylko jakies -14ºC, czyli goraco. Ponad godzine na tych sankach byli.










Lola przebiega obok mnie szybciutko zebym przypadkiem jej nie dopadla i na sile do domu nie zabrala.

domingo, 1 de novembro de 2009

Proba generalna


Po dlugich oczekiwaniach nastal dzien 31 pazdziernika. Przez kilka ostatnich miesiecy rozmawialo sie o tymciagle: jak sie w tym roku zorganizuje "zbior Dobr" bo to nowa dzielnica, a szczegolnie ze duzo ludzi juz tu znamy i nalezaloby ich domy owiedzic.
David odgrazal sie ze bedzie jezdzil rowerwm z bardzo duzym workiem;) Och te dzieci...Po portugalsku jest takie piekne wyrazenie "ter mais olhos que barriga". No i oczywiscie chca zeby Lola tez troche dla siebie uszarpala sama;) i zeby sie z nia nikt nie musial dzielic!

Tylko ze chyba im aura pokrzyzowala plany bo od rana sypie snieg!!!
Mocno sypie, takim powolnym, gestym hollywoodzkim puchem!!! od czasu do czasu zwiewajac to co na dachach pozostalo. Trzeba wiec isc odsniezac zeby i do nas ktos po proszonym przyszedl- bo przygotowani jestesmy na jakies 50sztuk;)))
Diana kostium wymyslila sobie sama, nawet ta papuga na ramieniu to jej pomysl. Jest to specyficzny pirat, ten z Fanclubu SpongeBob'a.
Patrz skarpetki.













A co sie ta Diana tak do mojej dyni przystawia!!!!! ;)
No, doszly do jakiegos porozumienia :)

quinta-feira, 15 de outubro de 2009

cztery pory roku_ Jesien




Wlasciwie to snieg padal od poltora tygodnia...a dzisiaj w nocy po prostu spadl no i mamy zime, jesienia, liscie wszyskie (zielone) wisza na drzewach, odpada wiec problem grabienia( heheeh nie mam grabi) przeciez nikt sniegu grabil nie bedzie ;)
nie udalo mi sie tez skosic trawy przed zima...ciekawe czy beda jakies tego konsekwencje na wiosne? ale co ja sie bede wiosna przejmowac?przeciez to dopiero za jakies 10 miesiecy;)
Snieg, ktory upadl w nocy ma konsystencje bitej smietany, bo mroz sie skonczyl i temperatury sa raczej pozytywnie przyjemne. Moze dzisiaj jeszcze zniknie...

quinta-feira, 8 de outubro de 2009

kapusniaczek

Gdy pada kapusniaczek to tak jakby wilgoc sie materializowala w formie drobnego deszczu, wiec dzisiaj u nas padal sniezny kapusniaczek, drobniutki ale bardzo gesty sniezek, zeby go zauwazyc trzeba bylo sie bardzo mocno przygladac ale znak po sobie zostawial. Dokladnie tak jak kapusniaczek, niby go nie widac a przemoczyc do suchej nitki potrafi .

quarta-feira, 7 de outubro de 2009

znow zima...

Dzisiaj w Forcie zaczal padac snieg...co oznacza ze nie bylo go tylko przez niecale 5 miesiecy. Taki klimat, nalezy polubic...innego wyjscia nie ma.
Ale à propos sniegu...
Ten dzisiejszy to takie grube grudki, raczej szesciany niz kulki, bardzo rzadki, ale mimo to pozostajacy na galeziach swierkow, na furtce, w zaglebienisch chodnika, a ze wiaterek sie dzisiaj zerwal to na jezdni tworzyly sie "sniezne falki" taki goniacy ulica snieg!